Jak podaje PushPushGo, ponad 96% wszystkich kampanii w sektorze e-commerce to rozbudowane powiadomienia push z dużymi grafikami.
Powiadomienia push mają ciągle złą sławę. Trudno się dziwić. Wielu z nas kojarzy je z nachalnymi komunikatami, które wyskakują na ekranie w irytującym dla nas momencie. A jednak – użyte strategicznie – potrafią być jednym z najbardziej skutecznych narzędzi sprzedaży w e-commerce.
Jak sprawić, by pushy nie były spamem, tylko wsparciem klienta? O tym rozmawialiśmy w wywiadzie z Dawidem Mędrkiem, Chief Growth Officer w PushPushGo.
Czym są powiadomienia push w e-commerce i jak działają?
Powiadomienia push w e-commerce to krótkie komunikaty, które sklepy internetowe mogą wysyłać bezpośrednio na urządzenia użytkowników – zarówno mobilne, jak i desktopowe. Dzięki nim klient nie musi być zalogowany ani aktywny w danym momencie, aby zobaczyć wiadomość od sklepu.
Jak tłumaczy Dawid Mędrek, ekspert z PushPushGo, polskiej platformy marketingowej, która służy do wysyłania powiadomień web push i mobile push:
„[…]Same notyfikacje PUSH nie służą tylko do tego, żeby zamykać transakcje, ratować porzucone koszyki. Oczywiście ta warstwa transakcyjna jest istotna w szczególności dla e-commerce’ów, natomiast nie możemy zapominać o warstwie komunikacyjnej, czyli użytkownik, który zapisuje się na notyfikację jest naszym aktywnym subskrybentem, do którego możemy docierać, ale nie tylko z przekazem transakcyjnym, czyli kup, zapomniałeś dokończyć zakupu, ale żeby po prostu przypominać się o naszej marce, o jakichś po prostu komunikatach marketingowych.”
Podsumowując siłą powiadomień push w e-commerce jest szybkość, widoczność i prostota przekazu. Jednak źle używane mogą irytować klientów, sprawiając, że na stałe wyłączy subskrypcję.
Dlaczego sklepy online sięgają po push?
„[…] powiadomienia nas wołają do zakupu, czyli jakby próbują w drugą stronę wyzwolić w człowieku tą potrzebę jakby kupna czegoś czy poinformowania go o czymś i to była taka swoista jakby zmiana swego czasu.” Tłumaczy Dawid.
Najczęstsze powody, dla których e-commerce sięga po push
- ratowanie porzuconych koszyków – to szybka przypominajka o zakupie,
- informowanie o promocjach i nowościach,
- bieżąca komunikacja – np. status zamówienia, aktualizacja oferty.
Jak powiadomienia push zwiększają sprzedaż i zaangażowanie klientów?
„To, co ja widzę jako taki mocny trend, który już jest, jeśli chodzi o naszych klientów, to jest coraz mocniejsze skupienie na danych, wyciąganie wniosków i właśnie odpowiednie wysyłki.”
Z własnego doświadczenia podpowiadam, że nie chodzi o same powiadomienia push w e-commerce, ale o strategię ich stosowania.
Dobre pushe są:
- spersonalizowane,
- oparte na zachowaniach użytkownika,
- wysyłane w odpowiednim momencie.
Przykład? Powiadomienie: „Twoje buty sportowe są z powrotem w magazynie. Złóż zamówienie teraz i skorzystaj z darmowej dostawy”.
Złe powiadomienia push w e-commerce to z kolei masowe komunikaty wysyłane do wszystkich w tym samym czasie. Typowy przykład: „Promocja w naszym sklepie! Kliknij!” To powiadomienia niekonkretne, a w dodatku wysyłane codziennie, bez związku z faktycznymi zainteresowaniami odbiorcy.
Case study: 4F
Marka odzieżowa 4F wdrożyła pushy jako element stałej komunikacji z klientem. Jak zauważa Mędrek, kluczem była segmentacja odbiorców i testowanie różnych scenariuszy.
Efekty?
- wyższy wskaźnik odzyskiwania porzuconych koszyków,
- lepsze zaangażowanie w kampaniach sezonowych,
- pozytywny odbiór klientów, którzy nie traktowali powiadomień jako intruzywnych.
Czyli da się 😉
Jakie są najczęstsze błędy w push marketingu?
W naszym wywiadzie Dawid Mędrek wymienił następujące błędy w powiadomieniach push:
- brak segmentacji – wysyłanie tego samego komunikatu do wszystkich,
- za duża częstotliwość – kilka powiadomień dziennie potrafi zniechęcić każdego, nawet największych fanów danej marki,
- brak testów A/B – nie wiadomo, co działa, a co irytuje klientów,
- brak CTA, czyli wysyłanie powiadomień bez jasnej akcji (kup, sprawdź, wróć do koszyka), które nie spełnia swojego celu.
Jak personalizować powiadomienia push w e-commerce, aby były skuteczne?
Dawid Mędrek tłumaczy: „[…] zawsze staramy się z jednej strony pytać klienta, jaki jest jego główny cel, bo nie oszukujmy się, klienci korzystają w większości na przykład z e-mail marketingu, więc to może być troszkę benchmark do tego, co będziemy działać w obszarze push notyfikacji. […] my na bazie tych celów, które wyznacza sobie klient staramy się wejść właśnie z takim doradztwem, żeby to było uzupełnienie i wtedy to fajnie działa.”
Jak wdrożyć push w sklepie internetowym?
- Zacznij od prostego scenariusza, np. porzucony koszyk.
- Segmentuj użytkowników – pamiętaj, że nie każdy klient chce tego samego. Jedni lubią marketing sms, drudzy wolą na skrzynkę mailową.
- Zabaj o timing – wysyłaj powiadomienia wtedy, kiedy klient jest online.
- Testuj i optymalizuj – sprawdzaj, które komunikaty konwertują najlepiej.
- Daj użytkownikowi kontrolę, z własnego doświadczenia podpowiadam, że możliwość wyłączenia powiadomień zwiększa zaufanie. Z jednej strony możesz na tym stracić, jednak z drugiej strony klienci cenią przestrzeń.
Czy powiadomienia push w e-commerce to przyszłość komunikacji z klientem? Podsumowanie
„To, co ja widzę jako taki mocny trend, który już jest, jeśli chodzi o naszych klientów, to jest coraz mocniejsze skupienie na danych, wyciąganie wniosków i właśnie odpowiednie wysyłki.” Podsumowuje Dawid Mędrek.
Pamiętaj, powiadomienia push to nie tylko “fajny” gadżet, ale realne narzędzie sprzedażowe. Jeśli użyjesz go z głową, pomożesz sobie zwiększyć konwersję, odzyskać porzucone koszyki i budować lojalność klientów. Kluczem jest strategia, personalizacja i testowanie.
